Strona główna

Co one wam zrobiły?


Jednak będę pisac na blogu, ale w ważnych sprawach. Znalazłam w internecie raport o zabijaniu biednych, nieinnych fok, ale niestety większość jest po angielsku. Znalazłam też wiadomości o cyrku. Gdy byłam mała podobało mi sie jak niedźwiedzie stały na duzych piłkach, ale mama zawsze mówiła " nie pójdziemy do cyrku gdzie sa zwierzęta, bo pewnie są dręczone". I miała święta rację. Przeczytajcie, a sami sie przekonacie, że w neiwielu cyrkach traktuje się zwierzeta z szacunkiem.

"Uważanie za zabawne oglądanie dzikich zwierząt zmuszanych do zachowywania się jak niezdarny człowiek albo pasjonowanie się obserwowaniem groźnych zwierząt zredukowanych do służalczych tchórzy przez strzelającego batem tresera jest prymitywne i średniowieczne. Wywodzi się to ze starej idei, mówiącej o tym, że jesteśmy jako ludzie czymś nadrzędnym wobec innych gatunków i mamy prawo nad nimi dominować".
- Desmond Morris (ze wstępu do książki Williama Johnsona "The Rose-Tinted Menagerie", wyd. Heretic Books Ltd, 1990)
stanowi hermetyczny świat. Wykorzystywanie zwierząt w ramach jego przedstawień ma długą, sięgającą starożytnego Rzymu, tradycję. Wciaż postrzegany jest jako rodzaj nieszkodliwej rozrywki, a pokazy tresowanych zwierząt mają przyzwolenie wielu osób. Jednak, jeśli dobrze przyjrzeć się cyrkowi, widać uderzający kontrast pomiędzy jego wierzchnią, wystawioną na pokaz warstwą, a zapleczem, które bywa miejscem tragedii.

Przedmiotowe traktowanie zwierząt, zmuszanie ich do wykonywania czynności niezgodnych z ich naturą, często za pomocą niehumanitarnych metod tresury, karygodny sposób ich transporu, wreszcie fatalne warunki przetrzymywania pomiędzy występami i poza sezonem - to jest prawdziwe oblicze tej instytucji, skrywane pod grubą warstwą makijażu i sztucznej biżuterii.
Protesty przeciwko wykorzystywaniu zwierząt dla potrzeb rozrywki mają miejsce na świecie i w Polsce od wielu lat. Nasza kampania rozpoczęła się we wrześniu 2003 r, wraz z początkiem 8 Międzynarodowego Festiwalu Sztukli Cyrkowej w Warszawie. Rok 2003 można uznać za przełomowy z kilku względów. Kierownictwo TVP2 odmówiło transmitowania przedstawień z wykorzystaniem tresowanych zwierząt egzotycznych, a problem cyrków ze zwierzętami stał się przedmiotem debaty publicznej - zagościł na łamach wielu czasopism i stał się tematem audycji radiowych, m.in. "Za a nawet przeciw".
Głównym celem kampanii "Cyrk nie dla zwierząt" empatii jest edukacja, nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Chcą ukazać realia tego typu rozrywki, a także doprowadzić do zmiany stosunku opinii publicznej do kwestii przedmiotowego traktowania zwierząt. Organizują pikiety, zbierają podpisy pod petycją domagającą się zaprzestania organizowania w polskich miastach występów noszących znamiona niehumanitarnej rozrywki. Rozpoczynają organizowanie warsztatów edukacji humanitarnej dla dzieci. Już dziś możesz wyrukować kolorowankę dla dzieci, opowiadającą o zwierzętach w cyrku.



A co powiecie na futro z człowieka noszone przez np. lisa? Nie wiem czy lis nie wstydziłby się pokazać w skórze tak marnej istoty?
Czym jest naturalne futro? Miękkim, ciepłym okryciem na chłodne dni? Symbolem luksusu? A może końcowym produktem przemysłowej rzezi na niewinnych zwierzętach? Futro nie rośnie na drzewach - zanim stanie się towarem w sklepie, ktoś musi go zedrzeć z jego właściciela. Zwierzęta hodowane na futra - m.in. lisy, jenoty, norki, nutrie, króliki, szynszyle - przeżywają swoje krótkie życie na specjalnych fermach hodowlanych, budzących najgorsze skojarzenia z obozami zagłady. Są stłoczone w niewielkich klatkach, pozbawione możliwości ruchu, co powoduje ich nienaturalne zachowania takie jak gryzienie własnego ciała czy zjadanie młodych. Żyją w skrajnie nienaturalnych warunkach. Zabijane są prądem elektrycznym, gazami spalin samochodowych, chloroformem, uderzeniem w tył głowy lub złamaniem kręgosłupa. Nie wszyscy ludzie posiadający luksusowe futra zdają sobie sprawę, że noszą na sobie produkt będący efektem wyjątkowego okrucieństwa.




Pamiętaj, aby uszyć jedno futro przeciętnej wielkości zabija się 27 szopów, 40 soboli, 150 gronostai, 11 rysi, 18 rudych lisów, 55 dzikich norek, 100 szynszyli lub 100 wiewiórek. Pomyśl o tym następnym razem, kiedy będziesz przechodzić obok sklepu futrzarskiego.
Hodowla zwierząt futerkowych, oprócz ogromnego cierpienia zwierząt, ma także inne zasadnicze minusy.


Zagrożenie gatunków - polowania na zwierzęta z powodu ich futer doprowadziły wiele gatunków do wyginięcia lub na jego skraj. Konwencja Waszyngtońska, której Polska jest sygnatariuszem, zakazuje handlu dzikimi gatunkami zagrożonymi wyginięciem, ale czarny rynek futrzarski wciąż egzystuje.


Przenikanie do środowiska obcych gatunków - część zwierząt ucieka z hodowli. Jeśli uda im się zasiedlić pobliskie środowisko, często stanowią znaczne zagrożenie dla rodzimych gatunków. Bardzo ciężko z nimi walczyć, ponieważ nie mają naturalnych przeciwników. Przykładem może być tu norka amerykańska, której udało się zasiedlić praktycznie wszystkie kraje naszego kontynentu i prawie zupełnie wyparła stamtąd swoją krewniaczkę – norkę europejską (więcej: artykuł w Polityce).


Uciążliwość dla mieszkających w pobliżu ludzi - smród odchodów; ciągły hałas nawołujących się zwierząt; resztki jedzenia i inne odpadki przyciągają muchy, szczury i myszy.


Zanieczyszczenie środowiska - odchody wymywane przez deszcz i wsiąkające w glebę mogą doprowadzić do jej skażenia. Również futro, zanim trafi do kuśnierza i na sklepowy wieszak, musi zostać oczyszczone i wygarbowane - chemikalia do tego używane są bardzo szkodliwe dla środowiska.





widzicie strach w tych oczach? Rozumiem w pewnym stopniu jedzenie zwierząt, choć sama niechętnie jem świnki i krówki, takie już jest życie, że jeden musi zginąć aby drugi mógł żyć, niestety, prawo dżungi, a niby jesteśmy cywilizowani. Ale przecież nie jestesmy jaskiniowcami, którzy ubierali się w futra. Są przeciez materiały ekologiczne. Oddajmy Bogu co Boskie, cesarzowi co cesarskie, a zwierzętom to co ich, czyli futra. Co prawda nie możemy im tego oddać i dlatego zastanówmy się wcześniej. Nota wyzła bardzo długa, ale to i tak nie wszystko co wam chcę powiedzieć.


blogus-neti 2005-03-14 19:33:47
skomentuj (6)